Wielu Polaków, zwłaszcza seniorów i ich rodziny, zastanawia się, ilu z nas regularnie korzysta z leczenia uzdrowiskowego, kim są ci kuracjusze i jakie trendy dominują w tej dziedzinie. W tym artykule, bazując na rzetelnych danych, postaram się odpowiedzieć na te pytania, dostarczając wartościowych informacji dla wszystkich zainteresowanych sanatoriami.
Miesięcznie z leczenia uzdrowiskowego korzysta około 62-67 tysięcy Polaków
- Z sanatoriów rocznie korzysta od 750 do 800 tysięcy osób, co daje średnio 62-67 tysięcy miesięcznie.
- Seniorzy (60+) stanowią dominującą grupę kuracjuszy, odpowiadając za ponad 65% wszystkich wyjazdów.
- Najczęściej leczone schorzenia to choroby układu krążenia, narządu ruchu, reumatologiczne i dróg oddechowych.
- Pobyty finansowane przez NFZ (ponad 450 tys. rocznie) oraz pełnopłatne (ponad 300 tys. rocznie) są dwiema głównymi drogami do uzdrowiska.
- Popyt na leczenie uzdrowiskowe jest wysoki, co skutkuje długimi kolejkami na wyjazdy z NFZ, trwającymi od kilku do ponad 24 miesięcy.

Ile osób korzysta z sanatorium? Sprawdzamy oficjalne dane
Z moich analiz danych Narodowego Funduszu Zdrowia i Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że rocznie z leczenia uzdrowiskowego w Polsce korzysta około 750-800 tysięcy osób. Jeśli uśrednimy tę liczbę na przestrzeni roku, otrzymujemy, że miesięcznie z sanatoriów korzysta w przybliżeniu 62-67 tysięcy Polaków. To pokazuje, jak ważną rolę odgrywa leczenie uzdrowiskowe w naszym systemie opieki zdrowotnej i w życiu wielu obywateli.
Wiosna i jesień w uzdrowisku jak sezonowość wpływa na statystyki wyjazdów?
Warto jednak pamiętać, że podana średnia miesięczna liczba kuracjuszy to tylko statystyka. W rzeczywistości, jak doskonale wiemy z branży, liczba ta podlega znacznym wahaniom sezonowym. Obserwujemy wyższą frekwencję w miesiącach wiosennych i jesiennych, kiedy pogoda sprzyja aktywnościom na świeżym powietrzu, a jednocześnie nie jest zbyt upalnie. Zimą i latem, zwłaszcza w szczycie wakacyjnym, zainteresowanie może być nieco mniejsze, choć i wtedy uzdrowiska tętnią życiem.

Kto najczęściej jeździ do sanatorium? Portret polskiego kuracjusza
Seniorzy na czele dlaczego to właśnie oni dominują w statystykach?
Nie jest zaskoczeniem, że seniorzy stanowią dominującą grupę pacjentów w polskich sanatoriach. Dane jasno wskazują, że ponad 65% wszystkich kuracjuszy to osoby w wieku 60 lat i więcej. Co więcej, najliczniejszą grupą są osoby w przedziale wiekowym 65-74 lata. Moim zdaniem, ta dominacja wynika z kilku czynników: z jednej strony to naturalna konsekwencja kumulowania się problemów zdrowotnych z wiekiem, z drugiej seniorzy często mają więcej czasu i potrzebują kompleksowej opieki, którą sanatoria doskonale zapewniają. Leczenie uzdrowiskowe staje się dla nich często jedyną szansą na poprawę jakości życia i sprawności.
Z jakimi problemami zdrowotnymi Polacy jadą się leczyć?
Analizując profile leczenia, widzę, że Polacy najczęściej wyjeżdżają do sanatoriów w celu leczenia konkretnych schorzeń. Oto te, które dominują:
- Choroby układu krążenia problemy z sercem i ciśnieniem to jedne z najczęstszych dolegliwości, które wymagają specjalistycznej rehabilitacji.
- Choroby ortopedyczno-urazowe (narządu ruchu) bóle stawów, kręgosłupa, rekonwalescencja po urazach to bardzo częste powody wyjazdów.
- Choroby reumatologiczne schorzenia takie jak reumatoidalne zapalenie stawów czy choroba zwyrodnieniowa stawów wymagają długotrwałej terapii, w tym zabiegów fizykoterapeutycznych.
- Schorzenia dolnych dróg oddechowych astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) to dolegliwości, w których klimat uzdrowiskowy i inhalacje przynoszą znaczną ulgę.
Rola miejsca zamieszkania i popularne kierunki
Co ciekawe, preferencje dotyczące lokalizacji uzdrowisk również są dość wyraźne. Z moich obserwacji wynika, że największą popularnością cieszą się uzdrowiska zlokalizowane w województwach małopolskim (np. Krynica-Zdrój, Muszyna), zachodniopomorskim (np. Kołobrzeg, Świnoujście) oraz kujawsko-pomorskim (np. Ciechocinek, Inowrocław). To regiony z długą tradycją uzdrowiskową, bogatą bazą zabiegową i często atrakcyjnym położeniem, co przyciąga kuracjuszy z całej Polski.

NFZ czy prywatnie? Dwie drogi do zdrowia w uzdrowisku
Leczenie na skierowanie jak wygląda ścieżka pacjenta w systemie publicznym?
Dla wielu Polaków leczenie uzdrowiskowe kojarzy się przede wszystkim ze skierowaniem od lekarza i wyjazdem w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. I słusznie, bo to wciąż najpopularniejsza forma finansowania. Ponad 450 tysięcy osób rocznie korzysta z tej drogi. Ścieżka pacjenta jest dość standardowa: po otrzymaniu skierowania od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego, jest ono weryfikowane przez NFZ, a następnie pacjent trafia na listę oczekujących. Standardowy czas trwania pobytu w sanatorium w ramach NFZ to 21 dni, co pozwala na kompleksową terapię i regenerację.
Coraz popularniejsze wyjazdy pełnopłatne dla kogo są najlepszym rozwiązaniem?
Obok leczenia z NFZ, obserwuję dynamiczny wzrost popularności pobytów pełnopłatnych. Z tej opcji korzysta już ponad 300 tysięcy osób rocznie. Pobyty komercyjne są znacznie bardziej elastyczne często trwają 7 lub 14 dni i są skierowane do osób, które szukają szybszej regeneracji, profilaktyki zdrowotnej, a także tych, którzy nie chcą czekać w długich kolejkach na skierowanie z NFZ. To doskonałe rozwiązanie dla osób aktywnych zawodowo, które potrzebują krótkiego, intensywnego resetu dla zdrowia.
Koszty i czas oczekiwania kluczowe różnice między pobytem z NFZ a komercyjnym
Decydując się na wyjazd do sanatorium, kluczowe jest zrozumienie różnic między pobytem z NFZ a komercyjnym. Poniżej przedstawiam ich najważniejsze aspekty:
| Cecha | NFZ | Pobyt prywatny |
|---|---|---|
| Skierowanie | Wymagane od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego | Nie wymagane |
| Czas oczekiwania | Od kilku do ponad 24 miesięcy (zależnie od regionu i profilu) | Zazwyczaj kilka tygodni, często dostępne od ręki |
| Koszty | Częściowo lub w całości refundowane (pacjent pokrywa koszty wyżywienia i zakwaterowania w zależności od standardu) | Pełna opłata za zakwaterowanie, wyżywienie i zabiegi |
| Czas trwania | Standardowo 21 dni | Bardziej elastyczny, często 7 lub 14 dni |
| Elastyczność wyboru | Mniejsza (przydział miejsca przez NFZ) | Pełna swoboda wyboru uzdrowiska i terminu |
Czy sanatoria są coraz popularniejsze? Trendy na polskim rynku uzdrowiskowym
Więcej chętnych niż miejsc? O rosnącym popycie i długich kolejkach
Z perspektywy eksperta mogę śmiało stwierdzić, że popyt na leczenie uzdrowiskowe w Polsce jest stały i wysoki. Szczególnie widoczne jest to w przypadku wyjazdów w ramach NFZ, gdzie czas oczekiwania na skierowanie potrafi być naprawdę długi od kilku do nawet ponad 24 miesięcy, w zależności od województwa i profilu leczenia. To wyraźny sygnał, że Polacy doceniają wartość sanatoriów i chcą z nich korzystać, ale system publiczny ma swoje ograniczenia w zakresie przepustowości.Nowe pokolenie w uzdrowiskach jak zmienia się postrzeganie sanatoriów?
Obserwuję również, że zmienia się postrzeganie sanatoriów. Przestają być one miejscem wyłącznie dla osób starszych i schorowanych. Rośnie świadomość w zakresie profilaktyki zdrowotnej i aktywnego stylu życia, co przekłada się na wzrost liczby pobytów komercyjnych. Młodsi pacjenci, często aktywni zawodowo, szukają krótszych, ale intensywnych turnusów skoncentrowanych na regeneracji, poprawie kondycji czy redukcji stresu. To pokazuje, że uzdrowiska stają się miejscem dla każdego, kto chce zadbać o swoje zdrowie, niezależnie od wieku.
Przeczytaj również: Wielka Pieniawa Polanica-Zdrój: Ile kosztuje pobyt? Cennik 2026
Przyszłość leczenia uzdrowiskowego w Polsce na jakie zmiany warto się przygotować?
Biorąc pod uwagę przedstawione trendy, uważam, że przyszłość leczenia uzdrowiskowego w Polsce będzie naznaczona dalszym wysokim popytem. Spodziewam się dalszego rozwoju ofert komercyjnych, które będą coraz bardziej zróżnicowane i dostosowane do potrzeb różnych grup wiekowych i zdrowotnych. Jednocześnie, presja na poprawę dostępności świadczeń z NFZ będzie rosła, co może prowadzić do potencjalnych zmian w systemie, mających na celu skrócenie kolejek i efektywniejsze zarządzanie zasobami. Ważne będzie także inwestowanie w nowoczesne metody leczenia i promocję zdrowego stylu życia, aby uzdrowiska mogły w pełni wykorzystać swój potencjał.
